Biznes bojkot marki konsument Magdalena Wosińska marki politylka poparcie polityczne PRoto.pl związek marek z polityką

W Polsce zaangażowanie polityczne marek to rzadkość. Przykłady amerykańskie pokazują, że może to słono kosztować

W Polsce zaangażowanie polityczne marek to rzadkość. Przykłady amerykańskie pokazują, że może to słono kosztować
Swoich sympatii politycznych często nie kryją firmy w Stanach Zjednoczonych. Efekty mogą być bolesne, o czym ostatnio przekonał się New Balance. Po tym jak przedstawiciel firmy wyraził poparcie dla Donalda Trumpa, internauci zaczęli masowo palić buty firmy. Z kolei w części restauracji w Rosji kawa russiano zastąpiła popularną americano jako niepoprawną politycznie. W Polsce zaangażowanie polityczne marek to wciąż

Data publikacji: 2016-12-06, 06:30
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: W Polsce zaangażowanie polityczne marek to rzadkość. Przykłady amerykańskie pokazują, że może to słono kosztować
Kategoria: BIZNES, , marki, politylka, związek marek z polityką, poparcie polityczne, konsument, bojkot marki, PRoto.pl, Magdalena Wosińska

Swoich sympatii politycznych często nie kryją firmy w Stanach Zjednoczonych. Efekty mogą być bolesne, o czym ostatnio przekonał się New Balance. Po tym jak przedstawiciel firmy wyraził poparcie dla Donalda Trumpa, internauci zaczęli masowo palić buty firmy. Z kolei w części restauracji w Rosji kawa russiano zastąpiła popularną americano jako niepoprawną politycznie. W Polsce zaangażowanie polityczne marek to wciąż rzadkość.

Swoich sympatii politycznych często nie kryją firmy w Stanach Zjednoczonych. Efekty mogą być bolesne, o czym ostatnio przekonał się New Balance. Po tym jak przedstawiciel firmy wyraził poparcie dla Donalda Trumpa, internauci zaczęli masowo palić buty firmy. Z kolei w części restauracji w Rosji kawa russiano zastąpiła popularną americano jako niepoprawną politycznie. W Polsce zaangażowanie polityczne marek to wciąż rzadkość.

– Niektóre marki lubią się rzeczywiście mieszać w politykę. Efekt tej mieszanki bywa różny, czasem rodzi palący problem – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Magdalena Wosińska, redaktorka w PRoto.pl. – Przekonał się o tym New Balance, po tym, jak rzecznik marki po wygranych wyborach przez Donalda Trumpa stwierdził, że wszystko zmierza w dobrym kierunku – wskazuje.

Rzecznik prasowy New Balance stwierdził w wywiadzie dla „The Wall Street Journal”, że zwycięstwo Trumpa oznacza, że pewne sprawy będą szły w lepszym kierunku, a administracja Baracka Obamy była głucha na część problemów, które zgłaszał producent obuwia. W dużej mierze wynika to z faktu, że Trump nie ukrywał sprzeciwu dla wielkich umów handlowych (m.in. TTIP), a te zaś są korzystne dla firm produkujących poza Stanami Zjednoczonymi, które w ten sposób obniżają koszty. New Balance podkreśla natomiast, że jest amerykańskim producentem.

A to już wiesz?  Pracownicy TVP chcą strajku. J. Braun: żądania związkowców przekraczają nasz roczny budżet

– Entuzjazmu dla nowego kandydata nie podzielają już klienci marki. W ramach protestu stwierdzili, że będą palić buty, a wszystko oczywiście nagrywali i publikowali w mediach społecznościowych – mówi redaktorka PRoto.pl.

Niedawno okazało się, że także kawa może mieć konotacje polityczne. Dmitrij Miedwiediew, premier Rosji, podczas rozmowy z białoruskim delegatem podczas posiedzenia Międzyrządowej Rady Euroazjatyckiej zażartował, że kawa americano powinna raczej nosić nazwę russiano. Pomysł szybko podchwyciły rosyjskie restauracje.

– Co ciekawe, także Burger King zastanawia się nad realizacją tego pomysłu, ale decyzję pozostawia swoim konsumentom. Jeśli spodoba im się pomysł, w ciągu dwóch tygodni od momentu decyzji russiano pozostanie w menu – zaznacza Wosińska.

Również restauracja w pobliżu rosyjskiego parlamentu wprowadziła do menu nową kawę. Kawa russiano, choć smakuje dokładnie tak samo jak americano, kusi dwukrotnie niższą ceną.

– Także Starbucks niedawno był posądzany o to, że angażuje się w politykę. W ostatniej kampanii apelował o jedność wśród pracowników i konsumentów. Problem w tym, że tego typu propozycje wystosował na tydzień przed wyborami, a zdaniem internautów w takim momencie apelowanie o jedność to po prostu myślenie życzeniowe – tłumaczy Magdalena Wosińska.

W Polsce przy mocnej polaryzacji sceny politycznej firmy raczej unikają opowiadania się po jednej ze stron. Zaangażowanie mogłoby mieć negatywne konsekwencje biznesowe i odbić się na kondycji firmy. Przekonał się o tym producent piwa Ciechan, który po krytycznej wypowiedzi na temat ruchu LGBT musiał się zmierzyć z bojkotem swoich produktów przez konsumentów.

– W 2014 roku prezes Ciechana skrytykował Dariusza Michalczewskiego za to, że ten wspierał środowiska LGBT. Pomieszał piwo z polityką, a efekt tej mieszanki był taki, że niektóre bary i restauracje wycofywały piwo. Sam prezes nie wycofywał się ze swoich poglądów, ale przepraszał za formę ich wyrażenia – mówi Magdalena Wosińska.

źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
W Polsce zaangażowanie polityczne marek to rzadkość. Przykłady amerykańskie pokazują, że może to słono kosztować BIZNES, marki, politylka, związek marek z polityką, poparcie polityczne, konsument, bojkot marki, PRoto.pl, Magdalena Wosińska- Swoich sympatii politycznych często nie kryją firmy w Stanach Zjednoczonych. Efekty mogą być bolesne, o czym ostatnio przekonał się New Balance. Po tym jak przedstawiciel firmy wyraził poparcie dla Donalda Trumpa, internauci zaczęli masowo palić buty firmy. Z kolei w części restauracji w Rosji kawa russiano zastąpiła popularną americano jako niepoprawną politycznie. W Polsce zaangażowanie polityczne marek to wciąż rzadkość.

A to już wiesz?  Największe wzrosty sprzedaży w sieci zanotuje sektor spożywczy

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy